Wygląda na to, że Avatar wywołał więcej zamieszania w modzie niż myśleliśmy. Maria
Grazia Chiuri i Pier Paolo Piccioli stworzyli kolekcję, która ma tchnąć
w markę Valentino młodego ducha. Nowy kierunek ma być "cool". Co z tego
wyszło?
Delikatny, nieprzesadzony bajkowy świat, w którym choć na chwilę możemy się zatracić. Pytanie tylko czy ta zmiana wyjdzie im na dobre?
Btw zastanawiamy się czy na dzisiejszy pokaz Trussardi pomalować sobie ramiona i twarze na niebiesko...
Delikatny, nieprzesadzony bajkowy świat, w którym choć na chwilę możemy się zatracić. Pytanie tylko czy ta zmiana wyjdzie im na dobre?
Btw zastanawiamy się czy na dzisiejszy pokaz Trussardi pomalować sobie ramiona i twarze na niebiesko...


mysle, ze projektanci Valentino troszke sie pogubili. odeszli od tradycji i probuja skompilowac calkiem nowa jakos, ale nie widze w tym nic odkrywczego anie swiezego, przypomina mi to nawet projekty V&R.
OdpowiedzUsuń na zawszeAle motyw z Avatara b fajny:D no dziewczyny pokazcie jakies zdjecia swoje z niebieskim pylkiem:)
na mnie ten pokaz tez nie zrobil specjalnego wrazenia.. szczerze mówiąc nigdy nie śledziłam pokazów valentino (a pewnie powinnam), ale wierzę na słowo "specjalistom", którzy w zasadzie jednogłośnie stwierdzili, że projektanci za bardzo się starali i ta desperacja była widoczna na wybiegu.
OdpowiedzUsuń na zawszez takich banalnych spostrzeżen dla mnie przede wszystkim kolorystycznie cała kolekcja jest na maksa nie trafiona. I brakuje tu samego Valentino, który chyba nawet zwykłemu laikowi kojarzy się z szykiem i elegancją. te ciuchy jak na couture są zdecydowanie zbyt sportowe. nawet sukienki wyglądają jak jakiś nowy model dresu nike'a, tylko ze w postaci sukienki a nie spodni. ale najbardziej wrazenie zrobila na mnie kurtka, look ktorystam, szara, z seledynowymi paskami... ugh.
m