KATEGORIE

środa, 11 sierpnia 2010

Siła przyjaźni...


          Uprzedzając pytania - nie, nie reklamujemy iPhone'a. 4;)

         Nad morzem wiecznych rozterek - faceci, faceci, faceci... 
       Skoczyć czy nie skoczyć? Oto jest pytanie...

Ewa pokazuje swoją prawdziwą twarz!

 Podsumowanie tygodnia w Cafe Vincent.

 Yay... zmęczone tą modą, tak bardzo zmęczone...

          ...że czas na głupie miny, a by zmarszczek nie przybywało...

 ...robimy break'a na botox.

     Ale bądźmy już poważne.
                                                                                       
  Przecież staramy się...

 No ileż można się głupio uśmiechać???

   I gdzie te wpisy na blogu?;)

wtorek, 15 czerwca 2010

A my jesteśmy Ewa&Flo, nie żadne wiolonczele ...


Długo nie pisałyśmy na blogu. Nie znaczy jednak, że zapomniałyśmy o Was i sobie. Powodów było wiele... Główny i najbardziej prozaiczny to brak czasu spowodowany mnogością zajęć, wystaw, pokazów, spotkań, podróży, z których teraz wrażenia zbierzemy i pokrótce opiszemy. Zaczniemy od wydarzenia mającego miejsce w ten weekend – wizyty Trinny i Susannah w Polsce...

Sobota upłynęła wielu Polkom na pielgrzymce do warszawskiej Galerii Mokotów. Oto bowiem do zapuszczonego kraju, jakim jest Polska, przyleciały guru mody i stylizacji Trinny Woodall i Susannah Constantine ... Postanowiłyśmy sprawdzić co mają ciekawego do powiedzenia na temat naszych rodaczek.


12 kobiet – 12 sylwetek


Kolumna
Lizak
Rożek
Kielich
Cegła
Jabłko
Dzwonek
Gruszka
Kręgiel
Wiolonczela
Waza
Klepsydra

Takie kształty sylwetek damskich wyróżniają w swojej książce Trinny i Susannah. Tyle też kobiet postanowiły „naprawić” w minioną sobotę.
 

Stałyśmy wśród ponad 250 osób w Galerii i oglądałyśmy ich występ nieco zażenowane... Momentami było nam zwyczajnie żal tych kobiet poddawanych metamorfozom. Spytacie dlaczego, skoro dowiedziały się jak się nie ubierać oraz co zrobić by tuszować wady sylwetki, a my odpowiemy zwyczajnie, że żal było patrzeć na skrępowanie naszych rodaczek. Polki nie przywykły do show. Na wybiegu kurczyły się, chowały w sobie i pokazywały, że naprawdę nie mają gustu. Dlaczego? Skoro na ulicach Warszawy co dzień mijamy kilkadziesiąt, o ile nie kilkaset, genialnie ubranych i pewnych siebie kobiet.

Nie wiemy co było gorsze: obciachowe zdjęcia kandydatek do przemiany ubranych w obcisłe legginsy i t-shirt, bezlitośnie obnażające ich kompleksy, śmiech gapiów na widok fotografii, schowane w sobie kobiety w momencie oceniania przez brytyjski duet, czy może bezczelne obmacywanie biustu i tyłka naszych rodaczek. Było nam zwyczajnie ich szkoda...

My też nieraz doradzamy jak się ubierać. Wiemy, że na wygląd kobiety ma wpływ nie tylko jej strój, ale zacząć trzeba od stworzenia bezpiecznej atmosfery dla osoby, którą się stylizuje. Tu zwyczajnie potrzeba wyczucia, by nie powiedzieć za dużo, by nie dotknąć nie tak jak by się nie chciało samej być dotykanym, by nie przesadzić ze strojem ... Szkoda, że T&S przed przylotem do Polski nie dowiedziały się, że każda z nas ma swoją „bańkę”, której nie wolno naruszać, po której przekroczeniu jesteśmy skrępowane i jest nam z tym źle. Co było widać na twarzach tych kobiet!
 

Szkoda, że wszyscy rozpływają się i wychwalają Brytyjki pod niebiosa. My nie!
Oczywiście nie odbieramy im zasług i tego, że setkom gapiów umiliły weekendowe popołudnie. 12 paniom, którym udzieliły porad na pewno zostanie coś w głowie o czym nie wiedziały, ale jesteśmy pewne, że mogły zrobić dla nich więcej.


Styl według T&S

OK, mają wyczucie stylu. Jak wiemy Brytyjki często chodzą ubrane niedbale, niechlujnie, obnażając wady sylwetki. Dlatego cieszy, że dwie kobiety z porządnych rodzin, które przecież na początku mocno nie darzyły się sympatią, z wyższych pobudek i na prośbę telewizji brytyjskiej postanowiły pomóc rodaczkom zmienić styl. I tak oto narodził się znany duet stanowiący dziś wyznacznik mody, stylu, gustu i dobrego smaku w Wielkiej Brytanii.
Jednak mam pytanie czy wg Was skoro już wzięły się za modę to w tworzeniu kreacji nie są zbyt zachowawcze? Czy nie za mało eksperymentują? Czy jednak z modą są za pan brat, na wyciągnięcie ręki, czy śledzą najnowsze kolekcje i idą z duchem czasu, czy z myślą przewodnią swoich książek „Jak się nie ubierać?”.
 

Warto poobserwować ich przebieranki i metamorfozy. Spojrzeć na nie same - ile w nich modowego szaleństwa, a może konserwatyzmu ...
I odpowiedzieć sobie na pytanie czy warto tak dawać się ośmieszać za chwilę z Trinny i Susannach?

A może my w ogóle nie wiemy nic o modzie i my sobie tylko piszu piszu ...

 





wtorek, 2 marca 2010

Best of LFW 2010

                      "Topniejąca" kolekcja Nicholasa Kirkwooda dla Rodarte, jesień - zima 2010.

czwartek, 25 lutego 2010

Fashion For Relief, LFW, cz.3



Pół roku po mojej pierwszej relacji z London Fashion Week udało mi się znowu powrócić do centrum europejskiej stolicy mody - londyńskiego Somerset House, gdzie 18 lutego oficjalnie rozpoczął się London Fashion Week. Miejsce lodowiska na dziedzińcu wiktoriańskiego budynku zajęły tam namioty z logo LFW, a zrelaksowanych łyżwiarzy zastąpili - gwiazdy, modelki i milionerzy, którzy zgromadzili się tu po to, by pomóc ofiarom trzęsienia ziemi na Haiti.

Freaky or Fabulous? LFW, cz.2



OMG, WOW, WTF... To reakcje na tych, którzy na Londyńskim Tygodniu Mody stawiali na kontrowersyjne, często szokujące, stylizacje. Projektanci, blogerzy, pasjonaci mody robili wiele, aby wyróżnić się z tłumu. A wszystko po to, żeby zostać sfotografowanym. Zasada jest jedna - im dziwniejszy outfit tym lepiej. Dla niektórych był to też jedyny sposób na to, żeby dostać się na pokazy bez zaproszenia. Bo nawet akredytacja prasowa czy jakakolwiek inna nie gwarantuje wejścia na catwalk shows. 

poniedziałek, 22 lutego 2010

Kto pyta nie błądzi - Viola Śpiechowicz.


Jakiś czas temu zaproponowałyśmy Wam zabawę w pytanie polskich artstów.
Cykl "Kto pyta nie błądzi" zaczniemy od projektantki Violi Śpiechowicz.

sobota, 20 lutego 2010

Londyński Tydzień Mody, cz.1


Jak wiecie, jesteśmy w Londynie, gdzie już od trzech dni trwa jeden z najważniejszych modowych eventów na świecie - święto każdej fashionistki, duma narodowa Brytyjczyków, Londyński Tydzień Mody.
Nie jestem w stanie opisać od razu wszystkiego. Dzieje się tyle rzeczy, o których chciałabym Wam opowiedzieć... Czwartkowy pokaz zorganizowany przez Naomi Campbell "Fashion For Relief", połączony z aukcją charytatywną na rzecz ofiar trzęsienia ziemi na Haiti, ściana pamięci Alexandra McQueena w Somerset House, piątkowe pokazy Paula Costelloe, Caroline Charles i Jena.Theo, zwycięzców Fashion Fringe i wiele wiele innych.

środa, 17 lutego 2010

Mali ale wszechmocni blogerzy

                               

                                              

Bryanboy, Garance Doré, Tommy Ton, Michelle Phan, Yvan Rodic. To właśnie oni wzięli udział w sesji zdjęciowej do marcowego wydania amerykańskiego Vogue'a. Biblia mody zebrała prawie wszystkich najbardziej wpływowych i najbardziej lubianych blogerów na świecie. Zabrakło jedynie małej Tavi...
A my co? My jesteśmy jeszcze sto lat za Ameryką. I chyba nic więcej nie można tu dodać.

poniedziałek, 8 lutego 2010

Kto pyta nie błądzi!


Kto pyta, nie błądzi ...” to nasz nowy cykl rozmów z Gwiazdami. Wy zadajecie im pytania za pośrednictwem naszego pola z opcją komentarz, a najlepsze, najciekawsze, najbardziej wścibskie i kontrowersyjne pytanie za naszym pośrednictwem zostanie przekazane Gwieździe.
Mianem Gwiazdy określamy projektanta/projektantkę, aktora/aktorkę, piosenkarkę/piosenkarza, celebrytkę/celebrytę, blogerkę/blogera, stylistkę/stylistę etc.
Osoby, którym będziemy wiercić dziurę w brzuchu możecie również Wy proponować nam wysyłając do nas mail na adres: ewaflo@zycienaszczycie.com

Cykl ten ma nas i Was zbliżyć do świata mody i showbiznesu. Ma pomóc w nawiązaniu dialogu z osobami, które podziwiamy bądź darzymy niezbyt wielką sympatią.

Dziś w obroty bierzemy Violę Śpiechowicz, o której mogłyście ostatnio poczytać na naszym blogu.
Jaka jest Viola? Co lubi, czego nie? Woli koty, czy może psy?
A może bardziej wyśrubowane pytanie zadamy jednej z najbardziej utalentowanych polskich projektantek – to zależy tylko od Was.

Nie bójcie się i pamiętajcie, że „Kto pyta, nie błądzi ...”

Do dzieła!


czwartek, 4 lutego 2010

Viola Śpiechowicz & Almi Décor


Choć nas tam nie było uważamy spotkanie za godne opisania, stąd jego obecność na naszym blogu.


Violę Śpiechowicz i jej projekty obserwujemy od długiego czasu. Pamiętamy ją jeszcze z okresu „Odzieżowego pola”, a dziś jej nazwisko kojarzy się z jej własną marką.
Related Posts with Thumbnails